Przypadek epizodyczny: kiedy wyniki wiedziały szybciej niż ja

To nie jest porada medyczna. To jest przypadek epizodyczny. Jeden organizm, kilka lat życia, dwa zestawy badań i wnioski, które przyszły później, niż powinny – ale jeszcze nie za późno.

Ten tekst nie jest o „idealnej diecie”.
Jest o tym, jak biochemia potrafi psuć się dużo wcześniej, niż głowa zobaczy, że coś jest mocno nie tak.


2022: „w miarę OK” – czyli najgroźniejszy moment

W 2022 roku ważyłem około 100 kg.
Czułem się… normalnie. Bez dramatów. Bez bólu. Bez poczucia, że zdrowie się sypie.

Dokładnie w tym stanie, w którym większość ludzi uznaje, że wszystko jest w porządku.

Tyle że wyniki już zaczynały mówić coś innego:

  • ALT: 70
  • GGTP: 17
  • Triglicerydy: 114
  • HDL: 50
  • LDL: 72
  • Testosteron całkowity: ~366 ng/dl

„Jeszcze daję radę. Ale…. wątroba już ledwo zipie, a testosteron na dolnej granicy, a lat przecież tylko 37…”


2023-2025: apogeum i początek zmian

Na początku 2025 roku ważyłem już blisko 110 kg.

  • masa ciała była znów wyższa,
  • samopoczucie było wyraźnie gorsze – zgaga, refluks, no i te „wrażliwe” jelita,
  • zmęczenie i „zmulenie” były codziennością.

I tak — nie mam badań z tego momentu.
Nie dlatego, że nie było takiej możliwości.
Tylko dlatego, że… nie chciałem wiedzieć, ale dalej szukałem rozwiązania.

Badania robi się przed albo po, rzadko w środku bałaganu.


2025 Rok zmiany: −22/23 kg bez cudów

W ciągu jednego roku masa ciała spadła o 22–23 kg.

Bez:

  • detoksów,
  • głodówek
  • czy „cudów medycyny” jak leki powiązane z GLP-1

Po prostu:

  • zmiana sposobu jedzenia (low-carb, bez czarów, za to z „jajem”),
  • bilans energetyczny raczej bez zmian,
  • a jak już lepiej się czułem doszedł basen i sauna.

Koniec 2025: te same badania, zupełnie inna historia

Wątroba

  • ALT: 70 → 20
  • GGTP: 17 → 10

Lipidy

  • Triglicerydy: 114 → 66
  • HDL: 50 → 68
  • LDL: 72 → 80
  • non-HDL: 95 → 93

Glukoza

104 mg/dl
(czyli czerwony pasek w aplikacji i potencjalna panika)

Serce

hs-troponina I: 1,8 ng/L
(bardzo niski przewlekły stres mięśnia sercowego)

Hormony

  • Testosteron całkowity: 470 ng/dl
  • Testosteron wolny: 20,5 pg/ml

Biologicznie: duża poprawa.
Wg aplikacji dostarczonej przez laboratorium kilka rzeczy świeci na czerwono, bywa, że „coś się nie zgadza”, bo normy się zmieniły.


Kiedy aplikacja krzyczy, a organizm ma się lepiej

Przy większej masie mięśniowej i diecie niskowęglowodanowej kreatynina i eGFR potrafią wyglądać gorzej, niż jest w rzeczywistości – liczby nie zawsze nadążają za fizjologią. Podobnie bywa z glukozą na czczo: na low-carb jej nieco wyższy poziom często wynika z adaptacji wątroby, która celowo dba o stałą dostępność glukozy dla mózgu. To zjawisko nazywa się fizjologiczną (adaptacyjną) insulinoopornością i nie ma nic wspólnego z chorobową insulinoopornością.

Organizm realnie się poprawił, choć ktoś patrzący wyłącznie przez pryzmat tabelek i kolorów w aplikacji mógłby dojść do wniosku, że „coś się pogorszyło”.


Testosteron jako efekt uboczny ogarnięcia podstaw

Bez boosterów. Bez kombinowania i terapii zastępczej.

Czasem najlepszym „suplementem” dla hormonów okazuje się po prostu odciążenie metabolizmu i sensowne jedzenie.

Najpierw poprawiło się samopoczucie i ogólne zdrowie.
W międzyczasie zaczęła spadać masa ciała.
A hormony… przyszły na końcu.


Na koniec

To jeden przypadek.
Epizodyczny. Bardzo subiektywny. Bez ambicji naukowych.

Ale jeśli ktoś po przeczytaniu tego tekstu:

  • spojrzy inaczej na swoje „jeszcze OK” wyniki,
  • zamiast paniki z powodu czerwonego paska zapyta „ale dlaczego?”,
  • albo zrobi badania wcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy organizm przestanie szeptać… a zacznie krzyczeć…

…to jest szansa, że ten epizod spełnił swoje zadanie.

Podziel się:

Autor:

Więcej w zakładce: kim jestem?